Wolf Kibel
Wolf Kibel

Wolf Kibel, 1933. Ilustracja z gazety. Biblioteki Iziko, Muzea Iziko w Afryce Południowej, Kapsztad. Dzięki uprzejmości South African Jewish Museum.
„Chcę osiągnąć bardzo wysoki stopień złożoności i porządku, nie rezygnując w żaden sposób z poczucia spontaniczności,
i dokonać tego poprzez pełne wykorzystanie różnorodnych dostępnych środków, poprzez kształt, kolor,
wartość tonu i jakość farby, coś na kształt efektu orkiestrowego w malarstwie, w którym różne odrębne instrumenty
łączą się w bogato splecioną całość”.
Wolf Kibel (ze wspomnień Fredy, żony artysty)
Postać Wolfa Kibla odkryliśmy piętnaście lat temu, gdy zaczynaliśmy badać historię grodziskiej społeczności żydowskiej. Poza nazwiskiem, internetową kopią jednej pracy i krótką notą biograficzną nie znaleźliśmy nic więcej…
Z czasem odnaleźliśmy kolejne informacje, historie, a przede wszystkim jego twórczość, która nas zafascynowała. Narodził się pomysł zorganizowania wystawy. Powoli gromadziliśmy kolejne materiały, a ostatni rok to intensywna praca nad historią Wolfa Kibla i poszukiwania wizerunków obrazów na trzech kontynentach: w Republice Południowej Afryki, w Izraelu i w Europie.
Ostatecznie nawiązaliśmy kontakt z South African Jewish Museum i jakież było nasze zdumienie, gdy okazało się, że w tej instytucji planowana jest wystawa Wolfa Kibla na grudzień 2025! Gavin Morris, dyrektor SAJM był nie mniej zaskoczony naszymi planami, szybko nawiązaliśmy wspaniałą współpracę z Muzeum. Nieocenioną pomoc otrzymaliśmy od kuratora wystawy, Jay’a van der Berga. Było to fantastyczne doświadczenie, podążanie śladami artysty, wymiana wiedzy, doświadczeń, wspólne składanie w całość fragmentów historii życia Kibla. Momenty zwątpienia, gdy urywały się tropy i ogromna radość gdy udało się przygotować tę wystawę.
Wolf Kibel – syn kantora, urodził się i dorastał w niewielkim sztetlu jakim był Grodzisk lat 20-tych ubiegłego wieku, był samoukiem. Wiele widział, doświadczył i przemierzył pół świata szukając drogi do Paryża, w tym czasie najważniejszego miasta dla artystów, do którego nie było mu dane nigdy dotrzeć. Pozostawił po sobie wiele prac, których reprodukcje dziś przedstawiamy w Grodzisku, w miejscu narodzenia Artysty, gdzie rozpoczęła się jego twórcza podróż i gdzie, do tej pory, nikt o nim nie słyszał. Najwyższy czas uświadomić sobie, że Grodzisk ma swojego wybitnego Artystę, znanego na świecie, z którego możemy być dumni.
Młody Kibel uważał, że sztuka powinna przemawiać uniwersalnym językiem, odwołując się do uczuć powszechnych
w całej ludzkości i nieograniczona żadnymi nieistotnymi względami, takimi jak uczucia specyficznie narodowe.
Tę postawę miał pielęgnować do końca życia nieustannie odrzucając wszelkie wpływy, które naruszałyby prawdziwą
naturę sztuki i myliły ją z tym, co zewnętrzne. Dla niego, już wtedy, sztuka była komunikacją między
duszami, między bytami, a nie próbą uprawiania jakiejkolwiek propagandy.
(ze wspomnień Fredy, żony artysty)
Dziękujemy Mediatece i Centrum Kultury w Grodzisku Mazowieckim, Gminie Grodzisk Mazowiecki oraz wielu osobom, które służyły nam bezinteresowną pomocą, wsparciem i bez których ta wystawa by się nie wydarzyła. Przede wszystkim dziękujemy South African Jewish Museum. Cieszymy się, że niejako możemy być częścią projektu, który w symboliczny sposób łączy początek życia Artysty z jego zakończeniem, łączy Grodzisk Mazowiecki z Kapsztadem.
Anna Grzegorzewska
Fundacja LAS, wrzesień 2025
WOLF KIBEL artysta nieznany

WOLF KIBEL artysta nieznany
Postać artysty odkryliśmy 15 lat temu, gdy zaczynaliśmy badać historię grodziskiej społeczności żydowskiej. Poza nazwiskiem, internetową kopią jednej pracy i króciutką notką biograficzną nie znaleźliśmy nic więcej…
Z czasem odkrywaliśmy kolejne informacje, historie i przede wszystkim jego twórczość, która nas zafascynowała. Zaczął kiełkować pomysł zorganizowania wystawy. Powoli gromadziliśmy kolejne materiały, a ostatni rok to intensywna praca nad historią Wolfa Kibla i poszukiwania kopii obrazów na trzech kontynentach: w Republice Południowej Afryki, w Izraelu i w Europie.
WERNISAŻ:
22 września 2025, godz. 18.00
MEDIATEKA, ul. 3 Maja 57, Grodzisk Mazowiecki
Wystawa czasowa: 22.09.2025 – 5.10.2025
Pod opieką kuratorską Teresy Śmiechowskiej.
Na wystawie zaprezentujemy ponad trzydzieści reprodukcji prac artysty, z różnych okresów jego życia. Nie zabraknie ciekawostek z Grodziska, historii z życia i anegdot. Będzie można poznać krótkie lecz burzliwe życie artysty i jego drogę na drugi koniec świata.
Wystawie towarzyszy katalog, w którym przedstawiliśmy jego życiorys i drogą artystyczną oraz najważniejsze prace.
Projekt współfinansowany ze środków Gminy Grodzisk Mazowiecki w kwocie 10 000 zł.
Rodzina Fiszenfeld
Rodzina Fiszenfeld
Fragment wspomnień Nomi Waksberg
„Zarówno moi dziadkowie ze strony matki, jak i ojca byli nauczycielami języka hebrajskiego. Herszek Rambaum Fiszenfeld mieszkał i pracował w domu przy ul. Limanowskiego, którego już nie ma. Jego ojciec, mój prapradziadek, to Izrael Yaacov Fiszenfeld, urodzony w 1858 roku. Był synem Itzhaka Fiszenfelda, urodzonego w Łomnej w 1820 roku. Jego akt urodzenia znajduje się w Polskim Archiwum Państwowym. On i jego rodzice przeprowadzili się do Grodziska, co oznacza, że moje korzenie rodzinne w Grodzisku sięgają co najmniej 200 lat. W rzeczywistości sięgają dalej…
Pierwszy raz odwiedziłam cmentarz w Grodzisku w 2015 roku i wtedy odkryłam, że pradziadek został tu pochowany. To było zarówno niesamowite, jak i bardzo wyjątkowe znaleźć to połączenie – po tym całym czasie i wszystkich wojnach, które przyniosły tyle cierpienia tak wielu osobom – a jednak macewa Izraela Yaakova wciąż tu jest…”



Prezentacja strony 1.12.2024

Prezentacja strony
W niedzielę 1 grudnia br. o godzinie 13.00 zapraszamy do Poczekalni na stacji PKP w Grodzisku Maz. na finał projektu „Bejt Chaim – Grodzisk Mazowiecki”
Podczas spotkania zaprezentujemy nową stronę internetową poświęconą nekropolii, która zawiera historię miejsca ze zdjęciami, opis zabytku i przede wszystkim mapę zachowanych i odzyskanych macew wraz katalogiem. Po spotkaniu zapraszamy na krótki spacer na cmentarz żydowski, gdzie na miejscu opowiemy parę historii o macewach i rodzinach ludzi, którzy są tam pochowani. Spotkanie poprowadzą Robert Augustyniak i Anna Grzegorzewska.
Poczekalnia PKP, ul. 1 Maja 4, Grodzisk Mazowiecki
Zofia Szulman
Zofia Szulman
Zofia Szulman urodziła się 16 stycznia 1930 r. w Warszawie. Była córką Abrahama i Hindy Necha Szulman. Zofia miała dwoje rodzeństwa, starszego brata Luzera (Elazar) (ur. 1928) i młodszą siostrę Libę Rivkę (ur. 1937). Od 1930 do 1941 r. rodzina mieszkała w Grodzisku Mazowieckim, gdzie jej ojciec prowadził zakład szewski. Później zostali przeniesieni do getta warszawskiego, ale udało im się uciec. Zofia udała się do krewnych w Serokomli, podczas gdy jej rodzice dostali się do Hrubieszowa we wschodniej Polsce. W Serokomli Zofia zachorowała na tyfus, przeżyła i zdołała dotrzeć do Kocka. Tam, pod koniec 1942 r., spotkała się z rodzicami, którzy mieszkali u krewnych jej ojca. Jednak wkrótce Niemcy wywieźli Żydów do Parczewa. Abraham i Luzer uniknęli łapanki, ale Zofia, jej matka, siostra, ciotka i kuzynka zostały złapane. Kobietom udało się jednak uciec z transportu. Ukryły się na polu ziemniaków. Zofia od czasu do czasu zostawiała innych w poszukiwaniu jedzenia. Pewnego dnia gdy znów się oddaliła, jej krewni zostali odkryci i zabici. Pozostawiona sama sobie, Zofia wróciła do Warszawy odnaleźć ojca. Abraham i Luzer pracowali po aryjskiej stronie dla niemieckiego oficera, dr. Waltera Heymanna. Jednak Zofia była za młoda i musiała udać się do getta, które rozpaczliwie chciała opuścić i zamieszkać z ojcem. W końcu niemiecki oficer znalazł dla niej pracę pokojówki. Po powstaniu w getcie warszawskim ojciec otrzymał dokumenty robocze i został wysłany do Niemiec. Dzieci zostały w Warszawie. 27 lipca 1944 roku znajomy Polak dał im trochę chleba i ostrzegł, że wkrótce zostaną zamordowani. Uciekli i ukryli się w różnych miejscach. Luzer później został wysłany do Sachsenhausen pod fałszywym polskim nazwiskiem. Po polskim powstaniu w Warszawie Zofia została złapana przez ukraińskie SS wraz z grupą polskich kobiet i wysłana do Berlina. Od 1944 do 1945 roku pracowała w fabryce elektroniki pod fałszywym nazwiskiem Zofia Zajączkowska. Po wyzwoleniu, w wieku 15 lat, Zofia wróciła do Grodziska, gdzie odnalazła ojca i brata. Cała trójka udała się do Salzburga, gdzie pozostali do emigracji do Stanów Zjednoczonych w 1948 roku.
Prace dokumentacyjne

Prace dokumentacyjne
Trwają prace związane z dokumentacją cmentarza. Jest to możliwe dzięki grantowi pozyskanemu z Forum Dialogu.
Podstawą naszych prac jest publikacja wydana w 1998 r. pt. The Jewish Cemetery of Grodzisk
Mazowiecki opracowana przez zespół: Ada Holtzman, Serge Rozenblum, Gary Palgon.
Macewy ocalały jedynie na niewielkim fragmencie cmentarza. Stanowi on ok. 1/7 całej powierzchni.
Niestety również tutaj jest to tylko niewielka część pierwotnego stanu. Całych nagrobków, ich części lub fragmentów jest ok. 250, a według naszych szacunków powinno być ok. 1200-1300 grobów.
Również stan zachowania macew w niektórych przypadka ulega pogorszeniu, znikają ich elementy, płyty są niszczone przez konary drzew, których nikt nie pielęgnuje. Niektórych macew opisanych 20 lat temu nie udało nam się odszukać.
O projekcie
O projekcie
Historią grodziskich Żydów zajmujemy się od 2009 r. Głównym punktem naszego działania był cmentarz żydowski, który jest jej jedynym materialnym świadkiem. Zajmujemy się poszukiwaniem rozkradzionych macew i dbaniem o przywrócenie szacunku nekropolii dewastowanej przez wiele lat.

Celem tego projektu jest przedstawienie historii grodziskiego cmentarza i jego właściwego terenu oraz dokumentacja nagrobków.
Niniejsza strona zawiera opis zabytku ze zdjęciami i przede wszystkim mapę zachowanych i odzyskanych macew wraz katalogiem. Odczytane macewy są punktem wyjścia do pokazania historii konkretnych ludzi, a tym samym historii Grodziska.
Prace przy dokumentacji prowadziliśmy od marca do listopada 2024r. Natomiast przez ostatnich 15 lat zebraliśmy wiele innych materiałów – świadectwa, zdjęcia, nagrania, dokumenty – które od dawna chcieliśmy zaprezentować w jednym miejscu, na stronie internetowej. Będziemy to robić w kolejnych miesiącach, a zamieszczane materiały stworzą opowieść o historii dawnych, żydowskich mieszkańców Grodziska Mazowieckiego, którzy tworzyli to miasto.
Mamy nadzieję, że pojawią się nowe dokumenty, pamiątki, które chętnie udokumentujemy i opiszemy. Zapraszamy do współtworzenia tego miejsca i do pracy na cmentarzu.
Robert Augustyniak
Anka Grzegorzewska
Fundacja Lokalna Akcja Specjalna
kontakt@akcjalokalna.org
Projekt współfinansowany przez Forum Dialogu

























