1903 – 30 grudnia, w Grodzisku, rodzi się Wolf Kibel – szóste dziecko Moszka Arona Kibla i Estery Chany z domu Tarło/Tarler. W następnych latach będzie miał jeszcze czworo młodszego rodzeństwa. (30 grudnia to data urodzenia wg kalendarza gregoriańskiego. W akcie urodzenia jest zapisana data 17 grudnia wg kalendarza juliańskiego i 30 grudnia).

Ojciec Wolfa, ceniony kantor, przybył do Grodziska około roku 1897. Życie rodziny toczyło się między domem a synagogą, na pograniczu dwóch światów – żydowskiego i sąsiadującego z nim świata chrześcijańskiego. W tym czasie Żydzi w Grodzisku stanowili około 80 procent ogółu ludności. W domu Kiblów podtrzymywano tradycyjny żydowski styl życia, przestrzegając jego wartości, praw i obyczajów.

1911 – Umiera ojciec Wolfa, główny żywiciel rodziny, co skutkuje pogorszeniem warunków jej życia. Po wybuchu I Wojny Światowej przenoszą się do Warszawy w poszukiwaniu lepszych perspektyw. Wolf podejmuje pracę w zakładzie introligatorskim. Po niedługim czasie wracają jednak do Grodziska, a Wolf musi pracować u szewca. W końcu sprzeciwia się woli członków rodziny i ucieka z domu. Kiedy wraca po kilkunastu dniach, rodzina odpuszcza i pozwala mu zająć się tym co kocha najbardziej – rysowaniem i malowaniem.

Wolf Kibel był samoukiem. Od dziecka kompulsywnie rysował na skrawkach papieru portrety członków rodziny, sąsiadów, znajomych, detale architektoniczne czy sceny z codziennego życia.

1921 – Po powrocie do Polski, do Grodziska trafia Maurycy Apellbaum – urodzony w Mszczonowie, utalentowany malarz i grafik. Był pierwszym artystą, który docenił talent Wolfa i aktywnie go wspierał. Zabierał go do Warszawy, gdzie Kibel poznawał innych artystów, odwiedzał galerie i ogładał reprodukcje malarstwa europejskiego.

1923 – Chcąc uniknąć powołania do wojska Wolf Kibel opuszcza Grodzisk i Polskę. Po kilkunastu miesiącach żmudnej wędrówki wraz z Apellbaumem, na piechotę, docierają do Wiednia. Bez dokumentów, pieniędzy i kontaktów. Tam, pomimo głodu i bezdomności, poznaje i studiuje sztukę największych europejskich artystów. Podziwiał Rembrandta, Vermeera, Renoira, Cezanne’a, van Gogha, czy Soutina. Odwiedzał wystawy francuskich impresjonistów i postimpresjonistów. Poznał też wiedeńskiego portrecistę, profesora Edmunda Pick Morino, który wziął Kibla pod swoje skrzydła. Jednak bez dokumentów i ważnej wizy nie mógł dłużej pozostawać w Wiedniu.

1925 – Za namową Pick Morino i wparciem swojego brata Samuela, wyrusza do Palestyny. Na dłużej zatrzymuje się w Tel Awiwie, gdzie znów ma możliwość poznania wielu artystów. Poznaje również swoją przyszłą żonę Fredę. Choć Wolf nadal doświadczał głodu i bezdomności, spotykał na swojej drodze ludzi, którzy służyli mu pomocą, dawali schronienie i karmili. Pobyt w Brytyjskim Mandacie Palestyny był okresem intensywnego pogłębienia wrażliwości, artystycznego przebudzenia i ideologicznej konfrontacji.

1929 – Po ponad czterech latach, Wolf ponownie rusza w drogę. Na zaproszenie brata przybywa do Kapsztadu. W nowym miejscu Kibel zmuszony jest porzucić pluralizm Tel Awiwu i intelektualny zapał Europy na rzecz społeczeństwa naznaczonego kolonialnym konserwatyzmem i hierarchią rasową. Wczesne prace Kibla z Kapsztadu ukazują artystę poruszającego się w izolacji. Jednak niebawem poznaje swojego najlepszego przyjaciela i współpracownika Lippy Lipshitza, artystę rzeźbiarza, z którym wspólnie otwierają pracownię oraz małą szkołę artystyczną – Palm Studios. Wolf uczy malarstwa i grafiki, a Lippy prowadzi zajęcia z rzeźby. Choć za życia Wolf Kibel pozostawał mało znany szerszej publiczności, lata spędzone w Palm Studios wpłynęły na jego pełne ugruntowanie jako modernisty. To właśnie w tej przestrzeni, ukształtował swój styl głęboko osobisty, nasycony duchowością i niepowtarzalny – styl charakteryzujący się surowością, rezonansem, obecnością. Dziś uznawany jest za prekursora modernizmu w RPA.

1938 – 29 czerwca, po dziesięciu miesiącach walki z chorobą Wolf Kibel umiera na gruźlicę w szpitalu Groote Schuur, w Kapsztadzie.

Wychowany w tradycyjnej rodzinie, w małym miasteczku, prawdopodobnie nigdy nie rozwinąłby w pełni skrzydeł. Tułaczka przez trzy kontynety, spotkania ze sztuką, ludźmi, odmiennymi światami ukształtowały jego twórczość. Zachował jednak fragmenty tej części życia w swoich pracach, m.in. wizerunek tutejszej synagogi na obrazie „Żydowskie Wesele”.

Privacy Preference Center

DOS GRODZISKER WORT
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.